Recenzja gry „Ranczer”
Pora na kolejną karciankę! Grę „Ranczer” otrzymaliśmy od pani dr inż. Aldony Rosner z Politechniki Śląskiej, bardzo dziękujemy!
„Ranczer” został wydany przez Lucky Duck Games i muszę przyznać, że zadziwił mnie pod wieloma względami. Pudełko jest małe, a w środku oprócz kart znajduje się notesik i instrukcja. Zaskoczyła mnie też opcja gry solo, bo dotychczas takową spotykałam tylko w większych planszówkach, a tu taka niespodzianka! Kod QR pozwala przejść do strony z zadaniami, które zostały stworzone właśnie do wersji solo.
Gra ogólnie polega na układaniu kart, aby tworzyć konkretne rejony, takie jak pole kukurydzy , winnica, sad
czy hodowla
. Z kolei problematyczne są drogi – za drogi odejmowane są punkty. Chyba największym zaskoczeniem były nazwy zadań do zrealizowania: „Podaż i kopyt”, „Buszujący w kukurydzy”, „Kupiłem czarny ciągnik”, „Z kurki na pazurki” czy „Handel wymienny” (myślałam, że to błąd w druku!!!
).
Ciekawostka! Jeżeli ktoś oprócz gry „Ranczer” posiada jeszcze „Urbanistę”, to obie karcianki można połączyć i tym sposobem urozmaicić sobie grę! Polecam!
